Science, science everywhere

Podryw na 1%

06.02.2012 | kategoria: Romanse i anse

W świecie bez kobiet rządziłby najsilniejszy, a słabsi mieliby niewielkie szanse na przetrwanie – chyba że zadbałby o nich jakiś zniewieściały mężczyzna. Brytyjczycy, czyli wynalazcy dżentelmena, zbadali naszą skłonność do pomagania innym, do czynów altruistycznych i udzielania bezinteresownego wsparcia. Potwierdziły się półserio potoczne sądy: mężczyźni to zboczone świnie, kobiety to interesowne i chciwe świnie, a kobiecy seksapil jest potężną bronią. ;) Niebawem walentynki i okres rozliczeń podatkowych, więc dziś krótko o tym jak poderwać dziewczynę na PITa. ;)

Brytyjczycy sprawdzili naszą skłonność do działalności dobroczynnej. Każdy z badanych wziął udział w grze, w której miał zdecydować ile pieniędzy ze swojej puli przekaże innym, nie odnosząc z tego tytułu żadnych korzyści. Testowanym osobom towarzyszyli zmieniający się co jakiś czas obserwatorzy – osoby stojące obok i obserwujące ile badany daje innym graczom z dobroci serca. Okazało się, że gdy panom przydzielono na obserwatora piękną kobietę, ich skłonność do dobroczynności znacznie wzrastała – im piękniejsza kobieta patrzyła, tym wyższe datki wręczali innym. Jeszcze gorzej było, gdy panów dobrano w grupę, zlecono to samo zadanie i przydzielono całej grupie piękną obserwatorkę – mężczyźni zaczynali ścigać się w wysokościach dotacji. Obserwowani natomiast przez mężczyzn panowie nie mieli ani przesadnej skłonności do altruizmu, ani do współzawodnictwa. Kobiety hojnie pomagały innym niezależnie od przydzielonego obserwatora. 

Wynik badania wskazuje na to, że w obecności innych mężczyzn panowie poczytują sobie dobroczynność po części jako okazywanie słabości i miękkiego serca, a zatem nie szaleją zbytnio z aktami altruizmu. Gdy jednak na horyzoncie pojawi się piękna kobieta, dobroczynność staje się zaletą, lwią grzywą, tańcem godowym – zwłaszcza gdy w pobliżu znajdują się inni konkurenci, również altruistycznie nastawieni. Współcześni mężczyźni często narzekają, że kobiety nie chcą “miłych facetów”, tylko wrednych drani. Biedactwa mają zakodowane w genach okazywanie dobroci na widok pięknych pań – jakże musi być przykre, gdy gest ten nie zostanie doceniony. Natura jednak uwrażliwiła dziewczyny na ludzi dobroczynnych, a badanie dostarcza Wam panowie konkretów: przy paniach dobrze okazywać miękkie serce, ale głównie za pomocą hojnych dotacji na biednych. ;) Mało to optymistyczne i niezbyt dobrze świadczy o paniach, ale z drugiej strony przynajmniej pomagają one innym niezależnie od obecności mężczyzn – do końca zepsute nie są.

Idąc tym tropem skuteczny powinien być podryw “na biedne dzieci”, przykład – gdy odpicowany biznesmen rozmawia głośno przez komórkę w pobliżu ładnej kobiety.
Jak nie mówić: “Powiedz Pawłowi, że kupujemy dwa pakiety po sto akcji”.
Jak mówić: “Powiedz Pawłowi, że kupujemy dwa pakiety po sto akcji i przypilnuj, żeby Krysia wysłała 1% na ten dom dziecka w Pipsztynie – w zeszłym roku mieli zalaną piwnicę, trzeba wyremontować, długopisy tez im poślijcie”.
W wersji drugiej podryw w zasadzie zagwarantowany. ;) To jednak opcja de lux, w opcji economy gdy jesteś z laską na spacerze wrzuć piątaka do kapelusza osoby żebrzącej z pozdrowieniem, zamiast mijać takiego człowieka obojętnie. Zgodnie z badaniem Brytyjczyków powinno pomóc, a nie zaszkodzi. 

Za granicą modne jest poddawanie się zabiegom depilacji w celach charytatywnych (dochód z depilacji przeznacza się np. na walkę z rakiem). Bardzo modny stał się udział panów w takich akcjach:

Skoro wielu panów współcześnie i tak usuwa zbędne owłosienie z ciała, można to robić w celu dobroczynnym i podkreślać ten fakt. Mężczyzna z łysą klatą może się wydać niemęski, ale facet, który wycierpiał depilację klaty woskiem dla dobra chorych dzieci, to już niemal bohater. ;)

To żadna tajemnica, że seksem można wiele sprzedać, kto by jednak przypuszczał, że również fundacje powinny się tak reklamować – przynajmniej w stosunku do mężczyzn. O ile na panie zadziałają wielkie niebieskie oczy dziecka z nowotworem, o tyle panowie mogą być bardziej skłonni do datków dobroczynnych, gdy z ekranu tv poprosi ich o to jakaś seksbomba. Jeśli kiedykolwiek będziecie organizatorami zbiórki publicznej, pamiętajcie: do kwestowania najlepiej nająć dzieci i piękne, skąpo ubrane kobiety – dzieci wyduszą ostatni grosz z pań, a urocze hostessy oskubią panów – jeśli dopadną ich w towarzystwie innych pięknych kobiet, mogą wręcz doprowadzić biedaka do bankructwa. Jak to kobiety. ;)

Źródło: Science Daily 02.2012

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • email
  • MySpace
  • RSS
  • Twitter
  • Wykop

Podobne wpisy:

Brudny rapujący żul
Tylko nie mów nikomu
Letnie burze w szklance wody
Mikołaj Wyborowy

« « Obywatel internauta

Lights out, Guerilla Cinema » »

Komentarze do wpisu

Dodaj komentarz

Twój avatar pojawi się kiedy podasz e-mail przypisany do konta Gravatar.