Z nauką wśród zwierząt
29.07.2011 | kategoria: Zielona strona mocy
A raczej w oparach absurdu. Ostatnio po prostu nie da się z kamienną twarzą czytać doniesień naukowych ze świata fauny. Najwyraźniej naukowców wakacje też do powagi nie nastrajają wcale – zamiast szukać lekarstwa na raka, zakładają krabom plecaki, wirują żaby w wirówkach i straszą gołębie w parkach. Poniżej najnowsze wieści z obszarów najkomiczniejszej dziedziny nauki – biomimikry.
Biomimikra ma miejsce wtedy, gdy naukowcy spostrzegają w świecie natury jakieś fantastyczne rozwiązanie o dużym współczynniku “awsome” i pojawia się u nich odruch “want”, a także gdy napotykają problem i dochodzą do wniosku, że tylko matka natura jedna wie jak go rozwiązać. W skrócie chodzi o obserwację biosfery w celu skopiowania najciekawszych rozwiązań. Do najsłynniejszych kopii naturalnych pomysłów należą np. sonar (uszy nietoperza) czy szybowiec (skrzydła). Człowiek bardzo lubi fauno-podglądactwo, a biomimikra to chyba najśmieszniejsza gałąź nauki – wymaga surrealistycznych eksperymentów, pasji i wizji:
NAJNOWSZE ODKRYCIA PRAKTYCZNE
Żaby mają samoczyszczące stopy, którymi szurają:
…a z wykorzystaniem tego mechanizmu można zaprojektować samoczyszczące się bandaże. Tak, żabie bandaże, w oparciu o technologię czyszczenia stóp. Po obserwacji żabich stópek naukowcy z Glasgow chcą również wprowadzić ulepszenia w konstrukcji opon i wyprodukować klej wielokrotnego użytku. Zwyczajnie ktoś ze świata nauki zadał sobie jako pierwszy niesamowicie proste, pozornie oczywiste i naturalne pytanie: skoro żabki drzewne mają lepkie przyssawki na stopach, którymi przyklejają się do drzew by nie spaść, to jak one to robią, że do tych przyssawek nie przykleja im się brud? Nie widuje się często żab odmaczających brudne, zmęczone nóżki w małych miseczkach z mydlana pianą. Okazało się, że pocieranie żabich stóp stymuluje wydzielanie klejącego śluzu, a tajemniczy proces klejąco-czyszczący wygląda tak: żaba posuwa (szura) nóżkami po drzewie, w ten sposób ściera z nich brud ze starym śluzem i produkuje nowy czysty, którzy przylepia ją do gałęzi. Im bardziej żaba szura, tym bardziej się lepi do nawierzchni. Najlepszy jednak jest opis eksperymentu, w którym to sprawdzono: żaby umieszczono na rotującej powierzchni by sprawdzić podczas wirowania kiedy i pod jakim kątem siła odśrodkowa oderwie je od podłoża. Wirowane żaby stojące w miejscu spadały, żaby kroczące powoli przylepiały się do podłoża i nie chciały spaść. Wyobraźcie to sobie: stoją żaby na kółku, część zaczyna iść, naukowiec kręci mocno kółkiem, żaby stojące robią “ziuuu” i miejmy nadzieję, że nie “plask plask”. Tym ludziom płacą za takie rzeczy. ;) Wódki temu kto mi powie jak naukowcy zamierzają zastosować to zjawisko w bandażach.
Kompania, krabim chodem marsz:
Bez gapienia się na kraby, karaluchy i inne świństwa nie ma jak się okazuje skutecznego podboju Azji ani Afryki. Kraby i karaluchy poruszają się po piachu i innym sypkim podłożu z niesamowitą prędkością, zapadający się i grzęznący człowiek pozazdrościł. W eksperymencie mającym na celu wykradzenie tego cennego know-how amerykanie założyli krabom… małe plecaczki. W plecaczkach były urządzonka monitorujące krabi chód, mierzące wszelkie parametry kroku i mobilność kończyn. Kraby chodziły z plecakami jakiś czas, zarejestrowane tak dane zebrano i opracowano robota, poruszającego się po sypkim piachu jak karaluch. Czemu karaluch, skoro z plecakami chodziły kraby – naukowcy nie wyjaśnili. Może cięcia budżetowe, a może próbowali skonstruować robo-kraba, a wyszedł robal – trudno powiedzieć. ;) Karaluch kandydatem do kopiowania był jednak już od lat. Naukowcy twierdzą, że krabie zdolności pomogą stworzyć łaziki kosmiczne i inne pożyteczne sprzęty, ale najpierw i tak – jak sami przyznają – pojawią się na pustyniach z ropą super szybkie wozy bojowe z krabimi nóżkami.
ODKRYCIE… INNE ;)
Gołąb nigdy nie zapomni twojej twarzy:
Nawet jeśli zmienisz strój, fryzurę i samochód, gołąb rozpozna cię bezbłędnie po twarzy. Jeśli przepłoszysz biednego ptaszka, może dokonać na tobie brudnej zemsty – pozna cię w tłumie nawet po czasie i dopadnie. Naukowcy identycznego wzrostu, wagi, płci i koloru skóry poubierali się w kombinezony w różnych kolorach, spod których widać było jedynie ich twarze. W ramach eksperymnetu biegali codziennie po parku, jeden gołębie dokarmiał, inny płoszył. Gdy po kilku dniach zamienili się kombinezonami, gołębie nadal wiedziały dobrze do kogo iść po jedzenie, a kto da kopa. Gary Larson, autor komiksu “The Far Side” wymyślił (podobno) Anatidaephobię – strach przed tym, że wszędzie i zawsze obserwuje Cię kaczka. Okazuje się, że to nie jest nieuzasadniona teoria, można bać się ptaków, tylko czekać na pacjentów zgłaszających się z Columbaphobią – strachem przed gołębią obserwacją. ;) Być może sposobem na ochronę zapaskudzonych pomników jest nałożenie wykutym w kamieniu postaciom masek? Doprawdy ciężko znaleźć praktyczne zastosowanie dla takiego odkrycia, jakieś pomysły?
Źródła: ScienceDaily 05.07.2011 04.07.2011 01.04.2011 01.04.2011 / TSCQ 08.2004
Podobne wpisy:
« « Wspomnień fałsz
Słodkie tajemice » »
Science, science everywhere



Loading...
Ja się boję, że Reni Jusis mnie kiedyś znajdzie.